Malkovich na polskich deskach
Malkovich na polskich deskach
- 4 czerwca 2011 na Dużej Scenie Teatru im. Jaracza wystawiony zostanie spektakl "The Infernal Comedy - Wyznania seryjnego mordercy".
- Znających jego filmografię nie zdziwi decyzja o zaproszeniu tego właśnie aktora do wcielenia się w rolę seryjnego mordercy.
- Monologi Jacka są przeplecione ariami śpiewaczek, które odmalowują dany stan emocjonalny, najważniejszy w kolejnej scenie.
To postać, której nie trzeba specjalnie przedstawiać. Teraz polscy miłośnicy jej aktorskiego geniuszu będą mogli spojrzeć na nią bez pośrednictwa ekranu. John Malkovich zagra 4 czerwca w Teatrze im. Jaracza w Łodzi.
Znających jego filmografię nie zdziwi decyzja o zaproszeniu tego właśnie aktora do wcielenia się w rolę seryjnego mordercy. Ma na koncie kilka znakomitych kreacji psychopatów, ukazujących przerażające meandry ich ponurego wnętrza. W roku 1993 udowodnił swoje mistrzostwo, grając postać zabójcy w filmie Wolfganga Petersena "Na linii ognia", co zaowocowało drugą w jego karierze nominację do Oskara. Niezapomnianą, wstrząsającą kreację oszalałego Kurtza stworzył w "Jądrze ciemności"(1994), za co nominowany był do Złotego Globu. Jego legendarna rola zepsutego i pozbawionego uczuć uwodziciela w „Niebezpiecznych związkach” łączy postacie zabójców i erotomanów z tą, którą zagra w Łodzi.
4 czerwca 2011 na Dużej Scenie Teatru im. Jaracza wystawiony zostanie spektakl "The Infernal Comedy - Wyznania seryjnego mordercy". Jego bohater to przemieszczający się po całym świecie łowca wyrafinowanych erotycznych doznań, któremu udowodniono kilkanaście morderstw popełnionych na prostytutkach. Historia oparta jest na faktach z życia znanego pisarza Jacka Unterwegera. Czy przebywał on w Pradze, Wiedniu, czy też w Los Angeles – wszędzie owiany był aurą skandalu i podejrzeń o ponure praktyki.
Wreszcie został zatrzymany w Miami i deportowany do Austrii. W celi nadal tworzył – dlatego został okrzyknięty więziennym poetą. Sąd skazał go na karę śmierci, wcześniej jednak sam odebrał sobie życie.
„The infernal comedy” – czyli w wolnym tłumaczeniu „Piekielna komedia” posiada bardzo oryginalną formę. Została ona rozpisana na barokową orkiestrę, dwie solistki i jednego aktora. Bohater, Jack, czytając fragmenty swojej powieści, przeżywa na oczach widzów raz jeszcze różne sceny z przeszłości, pozwalające wniknąć w mroczne zakamarki duszy owładniętego obsesją mordercy.
Bardzo istotną rolę w tym niezwykłym spektaklu odgrywa muzyka. Pojawiają się tu zarówno melodramatyczne fragmenty z „Don Juana” Chistopha Willibalda Glucka, jak i utwory Vivaldiego, Handla, Haydna i Mozarta.
Monologi Jacka są bowiem przeplecione ariami śpiewaczek, które odmalowują dany stan emocjonalny, najważniejszy w kolejnej scenie. Radość, Nienawiść, Miłość, Żałoba, Pożądanie, Podziw oddają relacje bohatera z różnymi kobietami. Taka konstrukcja spektaklu wynika z barokowej teorii afektów.
Czy okazuje się zatem, że Jack nie zabijał swych ofiar z „zimną krwią”, lecz szarpany emocjami o bardzo dużej amplitudzie? Co powodowało, że kulturalny pisarz dopuścił się tak perwersyjnych zbrodni? Widzowie łódzkiego spektaklu z udziałem Johna Malkovicha będą mogli stanąć wobec tych pytań i szukać wraz z nim odpowiedzi. Czy możliwe jest wyjaśnienie tej zagadki – nie wiadomo, pewne jest jednak, że Malkovich „wielkim aktorem jest” i teatromanów czeka prawdziwa uczta. Bilety są już w sprzedaży, więc kto pierwszy, ten lepszy...






